OD CZASU DO CZASU

Zwłaszcza rządy Rzeszy Niemieckiej w  XX wieku w sposób cyniczny lekceważyły zaciąg­nięte przez siebie zobowiązania prawnomiędzynaro- dowe (m.in. stosunek Hitlera do paktu Kellogga, de­klaracji polsko-niemieckiej z 1934 r. o niestosowa­niu przemocy i innych umów, a z dawniejszego okresu historyczna odpowiedź udzielona w 1914 r. po agresji przeciwko Belgii przez kanclerza nie­mieckiego ambasadorowi brytyjskiemu, w której zobowiązania traktatowe zostały nazwane „świstkiem , papieru”).Od czasu do czasu wypowiadane są wątpliwości, czy przepisy prawa międzynarodowego są istotnie przepisami prawnymi? Zwłaszcza w okresach wojen kryzysów politycznych, kiedy podstawowe zasady tego prawa były łamane, często słyszeć można było głosy powątpiewania, czy wobec braku odpowied­nich sankcji w prawie międzynarodowym system tego prawa nie stanowi jedynie zbioru „pobożnych życzeń”, w istocie rzeczy nie mających wiele wspól­nego z obowiązywaniem prawa.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć! Miło mi, że trafiłeś na mojego bloga. Nazywam się Aneta Mrozowska i na co dzień pracuje w nie dużej agencji reklamowej. Prowadzenie tego bloga to jedna z moich wielu pasji. Mam nadzieję że spodobają Ci się moje wpisy, jeśli tak to zapraszam do pozostawienia komentarza lub łapki w górę na fb 🙂
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.