Polecane

W KATEGORIACH ZAWODOWYCH

Jak donoszą liczne badania zrelacjonowane przez Polsby’ego, farmerzy także stanowili grupę zwo­lenników McCarthy’ego. W kategoriach zawodo­wych głównych przeciwników senatora można było znaleźć wśród ludzi wolnych zawodów, pracowni­ków biurowych i na stanowiskach kierowniczych, podczas gdy jego zwolennicy w olbrzymiej więk­szości wywodzili się z ludzi pracujących we włas­nych przedsiębiorstwach, farmerów i robotników fizycznych.W ankiecie INRA można było objąć badaniem po­stawy dwóch grup spoza świata pracy — studentów i osób starszych, które wycofały się już z czynnego życia. Studenci w przeważającej liczbie byli prze­ciwnikami McCarthy’ego, podczas gdy osoby star­sze  juz nieaktywne, znalazły się w grupie naj­mniej mu przeciwnej.

DLA WIELU POLITYKÓW

Dla wielu polityków sens życia do tego stopnia związa­ny jest z odgrywaniem roli w życiu publicznym, że kurczowo trzymają się urzędu, a przy tym sądzą, iz wytężona praca przy złym stanie zdrowia godna jest pochwały i podziwu. A przecież błędy popełnia­ne przez polityków powodują skutki nie mnie i zgub­ne mz błędy pilotów linii lotniczych, trudno nato­miast zmusić polityków — jak zmusza się pilotów do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę oraz do poddawania się regularnym badaniom le­karskim, których wyniki byłyby przekazywane nie tylko pacjentowi i osobom najbliższym. Innym problemem od dawna dyskutowanym jest wpływ jednostki na bieg historii.

WIELE PRZYKŁADÓW

Można przytoczyć wiele przykładów z naj­nowszej historii, w których wymienia się chorobę przywódcy politycznego jako jedną z przyczyn kształtujących linię polityczną państwa w danym okresie (np. jako jedną z przyczyn niepewności w polityce amerykańskiej za prezydentury Eisenhowera— zawał serca, jakiemu uległ). Choroba stwa­rza czasem sytuacje trudne do rozwiązania z punk­tu widzenia prawa konstytucyjnego (np. ciężka cho­roba prezydenta Włoch Segniego uniemożliwiała wybór następcy, gdyż nieprzytomny prezydent zył jakiś czas, niezdolny do złożenia rezygnacji ze swe­go urzędu, a w chwilach gdy odzyskiwał przytom­ność wołał: „Jestem prezydentem”).Fakty medyczne — zgromadzone na podstawie pa­miętników, prasy, wywiadów — wskazują, że wy­darzenia polityczne, zwłaszcza w okresie kryzysów pozostają niejednokrotnie pod przemożnym wpły­wem ludzi chorych i przemęczonych, niezdolnych do jasnego myślenia i podejmowania decyzji«

ELEMENT LUDZKI W POLITYCE

Nie znaczy to, by w dobie obecnej znajomość skłon­ności i słabości ludzi utraciła zupełnie znaczenie, zwłaszcza w dziedzinie prowadzenia negocjacji. „W polityce — jak twierdził Briand — nie należy i lekceważyć żadnego elementu ludzkiego; na szachow­nicy dobry gracz posługuje się z tą samą staran­nością pionkiem co i królem.”Należy mieć rów­nież na uwadze nawet zdrowie osób pełniących najbardziej odpowiedzialne funkcje polityczne. Wy­znaczanie jednostek na wysokie stanowiska odbywa się co pewien czas zgodnie z konstytucjami i statu­tami partii. Stąd też pogorszenie się stanu zdrowia danej jednostki w okresie kadencji — uniemożli­wiające jej czy choćby utrudniające pełnienie obo-: wiązków — stwarza niekiedy złożone sytuacje poli­tyczne.

W LICZNYCH PRACACH

W konkluzji autor stwierdza, że znajomość charakteru nie wystarcza historykowi, że na osobo­wość człowieka składają się elementy wrodzone i na­byte. Zarówno historia, jak i nowoczesna psycho­logia posługują się pojęciem „sytuacja” na określe­nie osobowości człowieka. A sytuacja w dziedzinie polityki oznacza układ sił, w jakim działa każda jednostka.W licznych pracach poświęconych sztuce dyplo- macji przywiązywano dużą wagę do znajomości charakterów ludzkich, która miała zapewnić powodze­nie każdej misji dyplomatycznej. Zarazem zwracano niejednokrotnie uwagę, że człowiek jest nie tylko istotą o określonych cechach biopsychicznych, ale również myśli i ulega wpływom otoczenia, że zatem w różnych sytuacjach życiowych zachowuje się w sposób rozmaity. Dodać należy, że w nowszych cza­sach, w warunkach demokratyzacji, decyzje poli­tyczne są coraz rzadziej decyzjami jednostkowymi, a coraz bardziej rezultatem oddziaływania wielu grup nacisku i dyskusji w organach kolegialnych.

NA PODSTAWIE WYNIKÓW

Rozważania te — które historyk i politolog powinni traktować z dużą ostroż­nością, zwłaszcza że zawierają one pojęcia wielo­znaczne, jak „charakter” czy „osobowość” — dopro­wadziły niektórych autorów do dzielenia wybitnych polityków na „doktrynerów” i „oportunistów”, na „idealistów” i „cyników”, na „sztywnych” i „ela­stycznych”, na „ryzykantów” i „ostrożnych”, na lu­dzi „walki” i na „pojednawczych”, na „teoretyków”, „agitatorów” i „administratorów”.Duroselle na podstawie wyników prac współczes­nych charakterologów zachodnioeuropejskich wyod­rębnia aż osiem typów polityków, przyjmując za podstawę podziału kombinację trzech elementów: aktywności, emocjonalności i „oddźwięku mniej lub bardziej bezpośredniego”. Ta ostatnia cecha ozna- cza oddźwięk, jaki w świadomości człowieka znaj­dują poszczególne wyobrażenia, z tym że u jednych pizeważa funkcja pierwotna, a u innych funkcja wtórna.

JEDNOSTKA W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH

Często też występuje w stosunkach międzynarodo­wych zjawisko afirmowania mocy obowiązującej prawa. Towarzyszy temu jednak interpretacja po­zbawiająca go w konkretnym przypadku praktycz­nego znaczenia, zgodnie z zasadą „starej dyploma­cji”: affirmare principium — negare conseąuentias. Walka o pokój i postęp społeczny jest zatem także walką o rozwój prawa międzynarodowego i o jego przestrzeganie. Problem roli jednostki w stosunkach międzynarodowych często bywał przedmiotem roz­ważań i kontrowersji. Od czasów kiedy Plutarch na­pisał swe Żywoty sławnych mężów, które w ciągu stuleci cieszyły się wielką popularnością, wielo­krotnie próbowano wyjaśnić — na tle porównaw­czym — wpływ poszczególnych ludzi na losy na­rodów. Nie brak było również wysiłków zmierza­jących do klasyfikacji podstawowych typów psy­chologicznych polityków.

W SKUTECZNY SPOSÓB

Prawo międzynarodowe często spełnia tu w sposób skuteczny doniosłą rolę jako czynnik utrzymania pokoju, z drugiej jednak strony tenden­cje imperialistyczne poszczególnych państw prowa­dzą niejednokrotnie do naruszenia tego prawa.Tendencje te znajdują wyraz w poglądach niektó­rych autorów, zwłaszcza zwolenników teorii polityki siły. Traktują oni stosunki międzynarodowe tylko jako „stosunki siły” i poddają krytyce „legalistyczny punkt widzenia”.Nadmienić należy, że stosunkowo rzadko państwa prowadzące politykę imperialistyczną w sposób jaw­ny naruszają przyjęte zobowiązania. Jest rzeczą zna­mienną, że wybitni politycy wieków minionych, uprawiający bez skrupułów politykę imperialistycz­ną, jak Richelieu i Fryderyk Wielki, przywiązywali dużą wagę do tego, by wojnom zaborczym nadać charakter działania w obronie naruszonych praw.